PORADY

Ceropegia Woodii: cięcie pielęgnacyjne i propagacja (rozmnażanie) w 9 krokach

Ceropegia Woodii zwana także sznurem serc lub lampionem chińskim. To roślina pnąca z rośliny sukulentów, a pnącze jak to pnącze – lubi cięcie. Czyli coś, czego wiele osób nie robi, bo albo nie wie, że warto, albo się tego zabiegu boi. A takie cięcie pielęgnacyjne na roślinach pnących dodaje pędom wzmocnienia i gwarantuje piękniejszy wygląd, bo nowe liście zaczynają rosnąć zdecydowanie gęściej. W przypadku ceropegii, która przyrasta na długości w skali roku bardzo szybko, po zimie te odległości między serduszkami bywają spore, a nowe listki stają się coraz mniejsze. Dlatego wiosna i lato to dobry czas na przycięcie. Jak wykonać cięcie pielęgnacyjne ceropegii? Oto prosty poradnik cięcia oraz ukorzenienia ściętych pędów w wodzie.

Cięcie ceropegii  krok po kroku

KROK 1: Przygotowanie.

Zaczynamy od podstaw, czyli kontekstu cięcia i przyborów, a potrzebne będą:

  • odpowiedni czas, bo cięcie przeprowadzamy od wiosny do lata, gdy wchodzi w okres wzrostu,
  • czyste i ostre nożyczki (zalecam je przed cięciem umyć),
  • szklana butelka lub słoik wypełniony przefiltrowaną wodą w temperaturze pokojowej,
  • cierpliwość i obserwacja,
  • w dalszej fazie: doniczka z ziemią.

KROK 2: Przegląd pędów i wybór miejsca cięcia.

Zaczynamy od przygotowania rośliny do jej przeglądu i cięcia. Przydatne będą tu stół, blat, lub podłoga, czyli miejsce, w którym bez problemu można rozłożyć pędy na długości. Warto je na tym etapie także rozplątać. Następnie przeglądamy pędy i szukamy miejsca, w którym odległość między sercami się zwiększa lub zwiększa się zarówno odległość, jak i same listki stają się mniejsze. Będzie to idealna wysokość cięcia. Z moich obserwacji wynika, że ostre cięcie (wysokie) jest bezpieczne, choć może przynieść dłuższy czas oczekiwania na nowe przyrosty.

KROK 3: Cięcie pędów.

Cięcie za oczkiem

Gdy mamy wybrane miejsce cięcia – pozostaje nam już tylko sprawny ruch nożyc. Cięcie wykonujemy zaraz za ostatnim oczkiem, które chcemy zostawić. Oczko oznacza miejsce, z którego wyrastają listki. 🙂 Odcięte pędy odkładamy na bok – tak, by się ze sobą nie poplątały (wiecie chyba, że ceropegia lubi się plątać^^). Roślinę-matkę możemy po cięciu  „zwolnić” z dalszego angażu i odstawić na odpoczynek w jej ulubione miejsce.

KROK 4: Przygotowanie pędów do propagacji.

Posegregowane pędy musimy jeszcze przygotować do umieszczenia w wodzie. Przede wszystkim, jeśli odcięte pędy są długie – można je podzielić na kolejne kawałki (zalecam zostawić na pędzie po minimum 3 oczka). Następnie usuwamy listki z dolnego oczka, które będzie w wodzie. To ważne, bo serca, które zostaną w wodzie, zapewne zgniją i będą tę wodę brudzić (a to zło i tego nie chcemy). Dodatkowo, korzenie wyrosną właśnie z oczek, z których usunięcie liście. I ostatni, ale wciąż ważny powód to fakt, że usunięcie dolnych liści daje roślinie sygnał, że ma swoją energię zainwestować w nowe korzenie, a nie w młode listki. 🙂

Usuwanie dolnych liści

KROK 5: Umieszczenie pędów w wodzie.

Pędy układamy w słoiku / butelce z przefiltrowaną wodą w temperaturze pokojowej (nigdy – zimnej). Warto wybrać wyższy pojemnik na pędy, by mogły sobie swobodnie zwisać. Zgodnie z poprzednim krokiem, dbamy o to, by w wodzie nie znalazły się żadne listki.

Propagacja ceropegii w wodzie

KROK 6: Odpowiednie miejsce do ukorzeniania.

Butelkę lub słoik z pędami do ukorzenienia umieszczamy na widnym parapecie. Uwaga tylko na ostre południowe słońce. Dobrze, by na parapecie było ciepło, bo przeciągi i chłód nie służą szybkiemu ukorzenieniu. Ciepło i światło – przeciwnie, w takich warunkach możemy liczyć na szybkie zmiany.

KROK 7: Czekanie i obserwacja

Na nowe pędy czekamy zazwyczaj od 1 do 5 tygodni i w tym czasie nie zalecam wymiany wody. Ostatecznie czas ukorzenienia zależy od warunków na parapecie.

Ten czas możemy wykorzystać na obserwację pędów oraz stanu wody. Dobrym objawem są nowe przyrosty na pędach i stale czysta woda. Jeśli jednak woda staje się mętna, to upewnijcie się, czy nie znalazł się w niej żaden listek. Wodę należy wymienić tylko wtedy, gdy dojdzie do jej zabrudzenia i poczujecie nieprzyjemny zapach. Ale przy dobrze przygotowanych ścinkach i filtrowanej wodzie, wszystko powinno przebiegać zgodnie z planem.

Ceropegia zagęszczona pielęgnacyjnym cięciem

KROK 8: Przesadzenie pędów do ziemi

Po kilku tygodniach doczekacie się korzeni. Oczywiście nie polecam przesadzać do ziemi pędów małych i krótkich. Warto poczekać, by wyrosły w wodzie i się rozgałęziły. Na moim parapecie pędy są gotowe do przesadzenia po około 4 – 5 tygodniach. 

Ostatnia decyzja, co zrobić z pędami, zależy od Was. Możecie je zasadzić oddzielnie jako nową roślinę lub dołożyć do rośliny-matki, by ją zagęścić i poprawić jej wygląd od góry. Jeśli wybierzecie tę drugą opcję, prawdopodobnie będziecie musieli w trakcie przesadzania wyjąć z doniczki dużą roślinę o połączyć z ukorzenionymi pędami. Zaraz po zasadzeniu pędów do ziemi, do podlania rośliny użyjcie wody z ukorzenienia.

Pamiętajcie także o przygotowaniu lekkiej ziemi z dodatkiem piasku, by ziemia szybko przesychała i nie dochodziło do zastoju wody.

KROK 9: Obserwacja.

Ceropegia po cięciu

Przycinka to ciągła zabawa, więc utrzymujcie obserwacje rośliny. Być może te świeże pędy za chwilę będą wymagały cięcia pielęgnacyjnego, by obrodziły w większe serca albo by rosły one gęściej. Obserwujcie także końcówki rośliny-matki, bo na tym etapie pewnie i na jej końcowych pędach zaczynają pojawiać się nowe przyrosty. Co więcej, często w miejscu po cięciu dochodzi do rozgałęzienia pędu i proces zagęszczenia rusza wtedy pełną parą. Możecie zbijać sobie piątki. 🙂 Pamiętajcie też, że czas oczekiwania na nowe przyrosty jest różny i ostrzejsze cięcie może ten okres wydłużyć, więc się tym nie martwcie.

Aha, z czasem cięcie pielęgnacyjne wejdzie Wam w nawyk. 🙂 W ramach dodatkowej motywacji podrzucam Wam timeline wzrostu mojej ceropegii woodii w skali niepełnego roku. Efekty cięcia są fantastyczne. Dumy tu ukryć nie potrafię.^^

Dajcie znać w komentarzach, czy podobał się Wam mój tutorial. 🙂

16 komentarzy

    1. nie musisz tego robić 🙂 to nie obowiązek, wszystko zależy od tego, czy zależy Ci na gęsto ulistnionych pędach 🙂 – jak tak, to wróć do tego tutorialu kilka razy i powoli się przygotujesz i przekonasz. Ukorzenienie ścinków w wodzie to moim zdaniem najpewniejsza i najskuteczniejsza metoda. Aha no i przyciąć zawsze możesz testowo jeden pęd, a nie wszystkie. I obserwować, co się wydarzy 🙂

      Polubienie

    1. Wszystko zależy, ile masz miejsca w doniczce, ale zakładam, że raczej nie dużo. Więc lepiej wyjąć matkę i połączyć zasadzając razem z ukorzenionymi pędami. 🙂 Ja tak zrobiłam teraz i się przyjęło. Oczywiście trzeba potem monitorować, czy roślinka nie przerośnie doniczki, ale to już kwestia kolejnych miesięcy. 🙂

      Polubienie

  1. Hej! Moje ścinki siedzą już w wodzie dwa tygodnie, niestety zamiast się ukorzenić łodyżki zaczynają gnić. Kiedyś już też próbowałam podobnej metody propagacji – skutek podobny ☹️ masz może pomysł co robię źle?

    Polubienie

    1. Zosiu, przyczyn może być kilka, np.: niefiltrowana woda, zbyt chłodna woda, listki wpadające do wody (nie mogą stykać się z wodą), źle oświetlone stanowisko i chłodne – może coś z tego zauważasz u siebie?

      Polubienie

  2. Witam, moja ceropegia ma bardzo duzo mlodych pedów, mają po 5-6 par listkow. Jednak są jeszcze zielone i nie maja kolorow „dorosłych pędów i listków”. Moje pytanie jest takie, czy takie pędy niedojrzałe jeszcze ze tak to nazwe tez mozna obciac i ukorzenic? Moj kot juz do nich sięga 🙂 i wkrotce skonczy sie to jakąs katastrofą

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: